Ch. 15.18
EMAIL FROM MAREK GRAJEK : POZNAN, POLAND
1
Date: 1 March 2006

Szanowny Panie,

Chcialem rozpoczac list do Pana od stwierdzenia, ze pisze w imieniu swojej Matki, ale w pore uswiadomilem sobie, ze list w równej mierze oddaje takze moje wlasne uczucia. Chcialbym podziekowac Panu bardzo serdecznie za piekne ukazanie losów rodziny Rymaszewskich na tle poplatanych dziejów Polaków na Kresach.

Szukalem w zgromadzonych przez Pana materialach punktów, które pozwolily by na nawiazanie do losów mojej wlasnej rodziny, jednak strzepy informacji, jakie do mnie dotarly, nie pozwalaja na odnalezienie sie w poplatanej genealogii. Wielosetletnie zamieszkanie moich przodków w Minszczyznie zdaje sie potwierdzac nasze wspólne korzenie. Mój dziadek, Jan Rymaszewski, urodzil sie w guberni minskiej w ostatnich latach XIX wieku. W chwili, w której pojawia sie w mej pamieci, byl uciekinierem zza kordonu, zmuszonym do ucieczki ze swych dóbr, które pokój ryski pozostawil po sowieckiej stronie. Ratowal egzystencje swoja i rodziny przyjmujac posade rzadcy w majatkach barona Gustawa Hartinga w Snowiu (gdzie przyszla na swiat moja matka, Wanda Rymaszewska). Potem za zaoszczedzone pieniadze kupil maly majateczek w Terespolu (pomiedzy Pogorzelica i Snowiem, wszystko niedaleko od Baranowicz). Po raz kolejny uciekajac przed Sowietami trafil na Ziemie Odzyskane, gdzie mieszkal do swych ostatnich dni w okolicach Swiebodzina (spoczywa na tamtejszym cmentarzu).

W domowym archiwum nie przetrwalo wiele dokumentów - kolejne zawieruchy dziejowe rozproszyly je równie skutecznie, jak ludzi. Co gorsza, mój dziad odszedl jeszcze w czasach komunistycznych, bojac sie komunistów tak, jak dyktowalo jego zyciowe doswiadczenie. Sadze, ze nie opowiadajac zbyt wiele o historii rodziny ani swej córce, ani mnie (bylem zreszta zbyt mlody), usilowal na swój sposób chronic nas przed przeszloscia, w której upatrywal dla nas zagrozenia. Garsc pozostalych zdjec (którymi z checia podziele sie z Panem) nie mówi wiele. Bylbym szczesliwy, mogac liczyc na Panska zyczliwosc i pomoc w próbie odtworzenia charakteru zwiazków z reszta rozleglej, jak wynika z Panskich studiów, rodziny.

Moja Matka nie jest zbyt biegla w korzystaniu z internetu (choc mam nadzieje, ze to zmieni sie szybko). Pozwoli Pan zatem, ze na razie bede reprezentowal ja, mimo, ze sam nie nosze szlachetnego nazwiska Rymaszewskich.
Moze wspólnymi silami uda sie nam uzupelnic drzewo Rymaszewskich o brakujaca galaz.

Jeszcze raz dziekuje Panu za piekny przeglad historii i wspólczesnosci rodziny i serdecznie pozdrawiam,

Marek Grajek

Poznan

2
Date: 4 March 2006

Szanowny Panie,

Dziekuje za szybka i zyczliwa odpowiedz. Przede wszystkim chcialbym zyczyc, by zdrowia i kolekcjonerskiego zapalu starczylo Panu jeszcze na dlugie lata.

Przygotowanie przegladu tej galezi rodziny, z której pochodze, zajmie mi troche czasu. Panska strone znalazlem w trakcie podrózy, totez musze dotrzec do domu, by móc porozmawiac z Mama, zeskanowac zdjecia i opatrzyc je komentarzem. Sadze tez, ze zanim zabierzemy sie do pracy, czekaja mnie dlugie godziny wspólnych z Mama nocnych rozmów - ma rodzicielka niewystarczajaco dobrze zna jezyk angielski, by samodzielnie przekopac sie przez historie przedstawiona na Panskich stronach.

Doloze staran, by w mozliwym stopniu oszczedzic Panu pracy. Mam nadzieje, ze mój angielski jest wystarczajacy, by przygotowac tekst w wersji nie wymagajacej tlumaczenia. Z komputerami tez daje sobie rade na tyle dobrze, ze postaram sie przygotowac fragment juz sformatowany, gotowy do wklejenia.

Bede bardzo szczesliwy, mogac wzbogacic historie rodziny o galaz, która chyba nie figuruje w zebranych przez Pana i pozostalych czlonków rodziny materialach. Bede jeszcze bardziej szczesliwy, gdy dzieki temu uda sie odnalezc gdziekolwiek w swiecie bliskich krewnych. Pelen akt urodzenia dziadka czeka na mnie w domu. Pamietam jednak, ze urodzil sie jako najstarszy syn Ignacego Rymaszewskiego i Anieli z Lichodziejewskich. Mial 3 braci i siostre, która jednak zmarla w wieku ok. 17-18 lat. Sposród braci najstarszy, Jan, i najmlodszy, Adam, znalezli sie w Polsce po rewolucyjnej katastrofie. Dwaj srodkowi bracia pozostali za kordonem i sluch po nich zaginal.

Ale wiecej szczególów, gdy dotre do dokumentów zródlowych. W zeszlym roku towarzyszylem Mamie w podrózy do miejsc jej narodzin i dziecinstwa. Pamietam, jakie bylo to dla niej (ale takze dla mnie) wzruszenie, mimo, ze niewiele rzeczy zostalo na miejscu tak, jak zachowaly sie w pamieci. Wyobrazam sobie, ze dzieki Panskiej inspiracji czeka nas wiele nowych wzruszen, za które z góry Panu dziekuje.

Pozdrawiam Pana i rodzine,

Marek Grajek

 
Return to TOP

This pop-up window is part of the Rymaszewski genealogical website which can be retrieved by copying the following address into your internet browser.   http://www.rymaszewski.iinet.net.au